Info
Więcej o mnie.
- Aktualny 2026 -
Poprzednie sezony
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
zaliczgmine.pl
...tam już byłem na rowerze
Liczba zaliczonych gmin
w 2023r - 9
w 2022r - 2
w 2021r - 3
w 2018r - 54
w 2017r - 39
w 2016r - 53
w 2015r - 50
w 2014r - 4
w 2013r - 59
w 2012r - 77
do 2012 - 12
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Marzec6 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2025, Listopad9 - 0
- 2025, Październik2 - 0
- 2025, Wrzesień7 - 0
- 2025, Sierpień8 - 0
- 2025, Lipiec6 - 0
- 2025, Czerwiec6 - 0
- 2025, Maj3 - 0
- 2025, Kwiecień14 - 0
- 2025, Marzec11 - 1
- 2025, Luty5 - 0
- 2025, Styczeń5 - 0
- 2024, Grudzień8 - 0
- 2024, Listopad2 - 0
- 2024, Październik8 - 0
- 2024, Wrzesień22 - 0
- 2024, Sierpień3 - 0
- 2024, Lipiec2 - 0
- 2024, Czerwiec4 - 0
- 2024, Maj12 - 0
- 2024, Kwiecień2 - 0
- 2024, Marzec1 - 0
- 2024, Luty3 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień2 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień5 - 0
- 2023, Sierpień9 - 0
- 2023, Lipiec9 - 0
- 2023, Czerwiec2 - 0
- 2023, Maj4 - 0
- 2023, Kwiecień7 - 0
- 2023, Marzec5 - 0
- 2023, Styczeń1 - 0
- 2022, Grudzień1 - 0
- 2022, Październik1 - 0
- 2022, Sierpień7 - 0
- 2022, Lipiec4 - 0
- 2022, Czerwiec1 - 0
- 2022, Maj4 - 0
- 2022, Kwiecień3 - 0
- 2022, Marzec5 - 0
- 2022, Luty1 - 0
- 2022, Styczeń2 - 0
- 2021, Grudzień1 - 0
- 2021, Listopad4 - 0
- 2021, Październik5 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień11 - 0
- 2021, Lipiec15 - 0
- 2021, Czerwiec2 - 0
- 2021, Maj1 - 0
- 2021, Marzec1 - 0
- 2021, Styczeń5 - 0
- 2020, Maj3 - 0
- 2020, Kwiecień4 - 2
- 2020, Luty2 - 3
- 2019, Czerwiec1 - 0
- 2019, Marzec3 - 1
- 2018, Listopad1 - 0
- 2018, Październik2 - 0
- 2018, Wrzesień2 - 0
- 2018, Sierpień10 - 0
- 2018, Lipiec4 - 0
- 2018, Czerwiec1 - 0
- 2018, Maj10 - 0
- 2018, Kwiecień7 - 3
- 2018, Marzec4 - 2
- 2018, Styczeń6 - 3
- 2017, Grudzień9 - 2
- 2017, Listopad5 - 1
- 2017, Październik4 - 0
- 2017, Wrzesień3 - 1
- 2017, Sierpień4 - 1
- 2017, Lipiec4 - 4
- 2017, Czerwiec12 - 13
- 2017, Maj8 - 2
- 2017, Kwiecień4 - 4
- 2017, Marzec11 - 5
- 2017, Luty2 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2016, Grudzień7 - 3
- 2016, Listopad8 - 3
- 2016, Październik4 - 2
- 2016, Wrzesień7 - 3
- 2016, Sierpień11 - 4
- 2016, Lipiec12 - 4
- 2016, Czerwiec7 - 5
- 2016, Maj12 - 12
- 2016, Kwiecień8 - 3
- 2016, Marzec3 - 3
- 2016, Luty3 - 2
- 2016, Styczeń3 - 3
- 2015, Grudzień8 - 6
- 2015, Listopad5 - 3
- 2015, Październik10 - 9
- 2015, Wrzesień10 - 14
- 2015, Sierpień11 - 5
- 2015, Lipiec14 - 23
- 2015, Czerwiec19 - 22
- 2015, Maj9 - 1
- 2015, Kwiecień11 - 4
- 2015, Marzec5 - 9
- 2015, Luty7 - 8
- 2015, Styczeń9 - 9
- 2014, Grudzień1 - 0
- 2014, Listopad7 - 4
- 2014, Październik11 - 13
- 2014, Wrzesień7 - 0
- 2014, Sierpień1 - 0
- 2014, Lipiec5 - 6
- 2014, Czerwiec10 - 6
- 2014, Maj1 - 1
- 2014, Kwiecień5 - 1
- 2014, Marzec7 - 2
- 2014, Luty10 - 3
- 2014, Styczeń4 - 4
- 2013, Grudzień7 - 12
- 2013, Listopad2 - 3
- 2013, Październik9 - 10
- 2013, Wrzesień5 - 5
- 2013, Sierpień10 - 7
- 2013, Lipiec14 - 29
- 2013, Czerwiec8 - 12
- 2013, Maj12 - 31
- 2013, Kwiecień12 - 17
- 2013, Marzec6 - 4
- 2013, Luty4 - 0
- 2013, Styczeń3 - 4
- 2012, Grudzień9 - 5
- 2012, Listopad10 - 5
- 2012, Październik7 - 10
- 2012, Wrzesień11 - 16
- 2012, Sierpień7 - 5
- 2012, Lipiec15 - 7
- 2012, Czerwiec14 - 10
- 2012, Maj10 - 3
- 2012, Kwiecień10 - 7
- 2012, Marzec14 - 6
- 2012, Styczeń2 - 0
- 2011, Grudzień8 - 0
- 2011, Listopad7 - 0
- 2011, Październik2 - 0
- 2011, Wrzesień2 - 0
- DST 108.50km
- Czas 05:07
- VAVG 21.21km/h
- Sprzęt Author Reflex
- Aktywność Jazda na rowerze
Może nad morze - Dzień5
Środa, 25 maja 2016 · dodano: 30.05.2016 | Komentarze 0
Przechlewo - Białogard
Przechlewo
Ruszamy z Przechlewa i już wiemy, że to będzie fajny dzień.
Dziś wieczorem dojedzie do nas Agnieszka. Mamy ja odebrać w Białogardzie. Co
prawda trasa mocno tranzytowa, ale atrakcji nie brakowało, choćby wspaniała
jajecznica na boczku i cebulce, czy też konieczność ucieczki całej naszej
trójki na pobocze kiedy ciężarówka z przeciwka wyszła nam na
"czołówkę".
Przejeżdżaliśmy przez Biały Bór, Bobolice, Przegonię gdzie w Zajeździe Zagłoba zjedliśmy
obiadek.
Wreszcie dotarliśmy do Białogardu i skierowaliśmy się do BOSIR'u na
nocleg. Odświeżyliśmy się i wieczorem poszliśmy pieszo na dworzec kolejowy po
Agę. Przygotowaliśmy mała niespodziankę.
Aga przybyła z kilkuminutowym opóźnieniem i wreszcie byliśmy
w komplecie. Udaliśmy się na miejsce noclegu i jeszcze trochę świętowaliśmy.
Nowe Gminy
- Rzecznica
- Biały Bór
- Bobolice
- Tychowo
- Białogard
Trasa
- DST 73.50km
- Czas 04:47
- VAVG 15.37km/h
- Sprzęt Author Reflex
- Aktywność Jazda na rowerze
Może nad morze - Dzień4
Wtorek, 24 maja 2016 · dodano: 30.05.2016 | Komentarze 0
Cekcyn - Przechlewo
Rano doktorek, bo tak
go nazwaliśmy, fachowo usztywnia mi palec i żegnamy się.
Jedziemy przez Woziwodę, Zapędowo docierając do przepięknego
Wielkiego Kanału Brdy i wzdłuż niego docieramy do miejscowości Rytel.
Wzdłuż
kanału stoją domki z własnymi pomostami pięknie to wygląda.
Kontynuujemy jazdę wzdłuż kanału Brdy tylko zmienia
się nawierzchnia, z asfaltu zjeżdżamy na ścieżki leśne.
W Zaporze wybieramy nieco dłuższy asfaltowy wariant, przez
Gieldon do Męcikału.
Stąd chyba najtrudniejszym odcinkiem przez Bory Tucholskie
do Drzewicza. Ten około 10 kilometrowy odcinek przez piachy, szutry, korzenie i
piachy, piachy, piachy był naprawdę wymagający dla rowerów turystycznych
obładowanych sakwami.
Z Drzewicza jedziemy do Swornychgaci, gdzie pałaszujemy
obiad w restauracji Jeziorna w altanie na wodzie. Jedynym minusem było bardzo
długie oczekiwanie.
Po obiadku kierujemy się na zachód, by wieczorem zameldować
się w MOSIR Przechlewo.
I znowu nocka pod namiotem.
Nowe Gminy
- Tuchola
- Czersk
- Brusy
- Chojnice
- Konarzyny
- Przechlewo
Trasa
- DST 100.00km
- Czas 05:20
- VAVG 18.75km/h
- Sprzęt Author Reflex
- Aktywność Jazda na rowerze
Może nad morze - Dzień3
Poniedziałek, 23 maja 2016 · dodano: 30.05.2016 | Komentarze 0
Nowe Dąbie - Cekcyn
Po śniadaniu ruszamy do Bydgoszczy, chcę tam jakoś
skonsultować się z ortopedą, jak widzi dalszą jazdę.
Po drodze okazuję się że nie wziąłem jednej reklamówki z
ciuszkami, ciocia się zorientowała i dzwoni ale ujechaliśmy już spory kawałek i
raczej nie wrócimy się. Ciocia bez wahania podejmuje decyzję, że jedzie do
Bydgoszczy i spotka się z nami w szpitalu.
W poradni przyszpitalnej ortopeda twierdzi ze nie ma czasu i
mnie nie przyjmie - dupek.
Na szczęście przy rozmowie z doktorem była obecna
pielęgniarka i sugeruje, pomimo że nie jest to dzisiejsze zdarzenie i mam
skierowanie do poradni, pójść na SOR. Tam po ponad dwóch godzinach lekarz
ogląda RTG i zaleca usztywnienie i ostrożność, ale jazdy nie wyklucza :-) ,
chociaż puka się w głowę kiedy słyszy gdzie jedziemy.
Owijamy palucha i w drogę. Utrudnieniem jest utrudniona
obsługa przełożeń na korbie, ale czasem robię to palcem wskazującym -
spróbujcie.
Pogoda dopisuje nam cały czas, pokonujemy kolejne kilometry,
aż wreszcie dojeżdżamy do Cekcyna. Szybkie zakupy i kilkanaście kilometrów
dalej planowany nocleg w Gołąbku nad Brdą.
Pole biwakowe jest puste, nawet właścicieli nie ma ;-).
Wjeżdżamy i rozbijamy się nieśpiesznie. Po jakimś czasie przypływa samotny
kajakarz i również rozbija się obok. Wieczorem przysiada się do nas i okazuje
się lekarzem sportowym. Wieczór upływa nam szybko na rozmowach i różnych
opowieściach.
Nowe Gminy
- Nowa Wieś Wielka
- Białe Błota
- Bydgoszcz
- Osielsko
- Dobrcz
- Pruszcz
- Świekatowo
- Cekcyn
- Lniano
Trasa
- DST 108.00km
- Czas 05:10
- VAVG 20.90km/h
- Sprzęt Author Reflex
- Aktywność Jazda na rowerze
Może nad morze - Dzień2
Niedziela, 22 maja 2016 · dodano: 30.05.2016 | Komentarze 0
Mąkolno - Nowe Dąbie
Wstajemy dość wcześnie i zaczynamy zwijać obóz.
Kciuk jest
fioletowy i boli.
Po spakowaniu się ruszamy w kierunku Sompolna i po
konsultacji z nr tel. 999 otrzymujemy informację o możliwości zbadania mojego
palucha w Strzelnie. To tylko w niewielkim stopniu modyfikuje trasę.Po dotarciu do Strzelna postanawiamy najpierw
zjeść obiad, a dopiero po nim udać się do szpitala.
Po obiedzie chłopaki zostają z rowerami pod sklepem, a ja walę
do szpitala. RTG i krótka diagnoza chirurga - ZŁAMANY.#$%@#$
Złamany paliczek dystalny, a na pytanie o możliwość
kontynuowania wyprawy doktor patrzy na mnie z politowaniem i zaleca odpoczynek,
nie obciążać, nie jeździć rowerem.
Trochę mi mina zrzedła, ale oprócz zalecenia, usztywniono mi
palca i dostałem skierowanie PILNE do poradni ortopedycznej celem dalszego
leczenia.Pilnie to ja mogę się zbadać dopiero w Bydgoszczy bo tam
będziemy jutro na rowerach.
Jedziemy dalej :-)
Późnym popołudniem dojeżdżamy do Łabiszyna, gdzie robimy
małe zakupy, a następnie kierujemy się do Nowego Dąbia. W Dąbiu mieszka moja ciocia
i tam mamy mieć nocleg. Co prawda ciocia jest na chrzcinach swojej wnuczki ale
zostawia nam klucze więc wbijamy się i korzystamy z łazienki i elektryki.
Wieczorem przyjeżdża ciocia i częstuje nas różnymi
pysznościami.
Tym razem nocleg pod dachem. Kładziemy się spać przed
północą , jedynie telefon Maćka, który jak co rano o godz. 4 włącza jakieś
przypomnienie, przerywa sen ;-)
Nowe Gminy
- Wierzbinek
- Skulsk
- Jeziora Wielkie
- Strzelno
- Mogilno
- Janikowo
- Pakość
- Barcin
- Łabiszyn
Trasa
- DST 123.00km
- Czas 06:32
- VAVG 18.83km/h
- Sprzęt Author Reflex
- Aktywność Jazda na rowerze
Może nad morze - Dzień1
Sobota, 21 maja 2016 · dodano: 30.05.2016 | Komentarze 1
Łódź - Mąkolno
No i wreszcie nadszedł upragniony dzień wyjazdu na wyprawę.
Postanowiliśmy ruszyć z Łodzi, aby nasze dystanse dzienne były bardziej
zbliżone do 100 km dziennie.Mamy
dojechać tam rannym pociągiem i spotkać się z Jackiem w okolicach Aleksandrowa Łódzkiego.
Jacek wyjechał już w piątek po południu z Częstochowy.
Podróż pociągiem mija
nam szybko na rozmowie z zakręconym rowerzystą-motocyklistą, wracającym z
Wisły.
Wysiadamy na dworcu Łódź Kaliska i szybko wskakujemy na
siodełka i nawijamy pierwsze kilometry.
Staramy się wyrwać z Łodzi bocznymi
drogami, gdzie Maciej omal nie zostaje staranowany przez wyjeżdżające z posesji
auto. Udaje się uniknąć kłopotów i bez
kolejnych przygód dojeżdżamy do wylegującego się w lesie Michaiła w
miejscowości Ruda-Bugaj.
Już we trójkę podróżujemy zmagając się z mocnym wiatrem w
kierunku Koła.
W Kole robimy przerwę na obiadek i po dłuższym postoju
jedziemy dalej w kierunku Mąkolna gdzie chcemy znaleźć miejsce na biwak.
Docieramy nad jeziorko i dość długo jadąc wokół niego nie
możemy namierzyć ciekawej miejscówki. W końcu znajdujemy boisko piłkarskie za
którym jest przyjazny teren. I niestety przeciskając wąskim przejściem między
ogrodzeniem boiska a trybuną opieram się na przęśle które jest umocowane
"na słowo honoru" i stało się...
Przęsło odchyla się a
ja opieram się na nim całym swoim ciężarem i ciężarem załadowanego roweru i mój
kciuk grzęźnie miedzy oczkami kraty. Krótki, ostry ból powoduje ze robi mi się
ciemno w oczach, wyszarpuje palca ale już wiem, ze dobrze nie jest.
Rozbijamy obozowisko, szykujemy się do wieczornego ogniska.
Nowe Gminy
- Łodź
- Aleksandrów Łódzki
- Parzęczew
- Wartkowice
- Świnice Warckie
- Dąbie
- Koło
- Sompolno
Trasa
- DST 47.50km
- Czas 02:25
- VAVG 19.66km/h
- Sprzęt KTM Ultra 1964
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśny
Wtorek, 10 maja 2016 · dodano: 10.05.2016 | Komentarze 0
Marek rzucił na forumowym "szołcie" propozycję odwiedzenia Leśnego, przesunęliśmy tylko godzinę wyjazdu z 17 na 18 bo musiałem wziąć udział w niebywale ważnym zebraniu rodziców w przedszkolu. Na nieszczęście mocno się wydłużało, i co chwila spoglądałem na zegarek. O 17.30 wyskoczyłem jak oparzony i 25 minut później już wyciągałem rower z garażu.
Marek czekał pod Altaną. Żeby nie było za łatwo pojechaliśmy na Mirów, Hektarową, potem czerwonym do Kusiąt i przez Towarne. Widok na zamek był fantastyczny. Dojechaliśmy do baru gdzie siedziała znajoma grupa szosowców.
Zwilżyliśmy gardła izobronikiem i wróciliśmy już przy mocno zachodzącym słońcu.
Standardowo, przez pożarówkę gdzie na końcu przy parkingu spotykamy Kamila (Blabla) razem z synami na rolkach. Następnie Guardian, Rejtana, AK.
- DST 42.50km
- Czas 01:53
- VAVG 22.57km/h
- Sprzęt Author Reflex
- Aktywność Jazda na rowerze
Po okolicy
Poniedziałek, 9 maja 2016 · dodano: 09.05.2016 | Komentarze 0
Wolne dwie godzinki koło godz. 18 to myk na rower.
W kierunku Ostrów przez Białą, Kamyk, Borowiankę i Nową Wieś.
Tym razem bez okrążenia zalewu, nawrotka i przez Kocin, Rybną, Czarny Las.
- DST 54.00km
- Sprzęt Author Reflex
- Aktywność Jazda na rowerze
Samotnie do Ostrów
Niedziela, 8 maja 2016 · dodano: 08.05.2016 | Komentarze 0
Tym razem chciało mi się pojechać samemu. Muzyka do ucha i w drogę.
Na początek krótko na cm. Kule i potem przez ul Alberta do Wierzchowiska i przez Lubojnę, Rybną, Kocin do Ostrów. Pętelka wokół zalewu połączona z przerwą na kontemplowanie uroków majowej przyrody.
Powrót przez Nową Wieś i Czarny Las. Duży Relaks.
- DST 101.00km
- Sprzęt KTM Ultra 1964
- Aktywność Jazda na rowerze
Bobolice
Poniedziałek, 2 maja 2016 · dodano: 03.05.2016 | Komentarze 2
Umówiliśmy się z Agą, Markiem i Maćkiem o godz. 10 pod Altaną Żywiec, celem miały być zamki w Mirowie i Bobolicach.
Podjechaliśmy na moment pod "Jagiellończyków" gdzie mieli czekać ewentualni towarzysze wycieczki, nikogo nie było więc ruszyliśmy we czwórkę. Na początek dojechaliśmy do Olsztyna, gdzie w barze pod samym zamkiem zrobiliśmy pit stop. Delektowaliśmy się piękną słoneczną pogodą i napitkiem.
Następnie terenowo przez Sokole Góry do Zrębic i przez Pabianice, Siedlec dotarliśmy do parkingu w okolicy źródełek i ścieżką wzdłuż szosy do Ostrężnika. Tutaj asfalcikiem pod górke i przez Trzebniów, Łutowiec do Mirowa.
Pod sklepem dzieki Agnieszce zjedliśmy obfity i pożywny zestaw regeneracyjny - chlebek z pasztetem i kaszanką ;-)
Po przerwie podjechaliśmy jeszcze pod zamek w Bobolicach.
Pod zamkiem w Bobolicach
W planach było ognisko więc wypadało "zagęścić" ruchy. Troszkę obawialiśmy się pokrapujacego deszczyku, który mógł popsuć plany.
Dość szybko dotarliśmy do Żarek i przez Wysoką Lelowską do Przybynowa. Zadzwonił Markon, ze jest w okolicy, poczekaliśmy na niego i do Biskupic dojechaliśmy w eskorcie Piaggio MP3.
W Biskupicach zrobiliśmy ogniskowe zakupy, pożegnaliśmy się z Mariuszem i błyskawicznie przez pożarówkę dotarliśmy na miejsce ogniska. Pogoda spisała się na medal, wyszło słoneczko. Rozpaliliśmy ogień i piekliśmy kiełbaski ciesząc się z całego rowerowego dnia i wtedy okazało się że jedzie do nas Jacek (Michaill). Niebawem mogliśmy już cieszyć się jego towarzystwem. Zebraliśmy się dopiero po godz 20. Po drodze, na pożarówce mała przygoda, Maciek łapie gumę. Szybki serwis i powrót do domu koło Guardiana, ul. Rejtana, AK.
Wspaniały rowerowy dzień w doborowym towarzystwie.
:-)
Trasa wycieczki
Kilka fotek zrobionych przez Maćka
- DST 10.50km
- Sprzęt Accent EL Nino
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Raków z przyczepką
Niedziela, 1 maja 2016 · dodano: 01.05.2016 | Komentarze 0
Dzień wcześniej porzuciłem auto pod blokiem teściów, więc był pretekst żeby się ruszyć po nie rowerkiem. Co by nie było za łatwo podpiąłem przyczepkę, zapakowałem do niej Majkę i siuuuu. Najpierw na cm. Kule i potem przez Warszawską, obok Galerii Jurajskiej i wałem nad Wartą. Tutaj zorientowałem się że koleżanka pasażerka śpi w najlepsze, cóż sam bym przymknął oko w takiej bujanej karocy. Dojechałem pod blok teściów, krótka wizyta na pobliskim placu zabaw i po spakowaniu rowerka i przyczepki powrót autem do domu



