Info


avatar Witajcie. Ten blog rowerowy prowadzi voit z miasteczka Częstochowa. Mam przejechane 38292.18 kilometrów w tym 1190.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.49 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

- Aktualny 2026 -

button stats bikestats.pl

Poprzednie sezony

2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl
2012 button stats bikestats.pl
2011 button stats bikestats.pl

zaliczgmine.pl


...tam już byłem na rowerze




Liczba zaliczonych gmin


w 2023r - 9


w 2022r - 2

w 2021r - 3

w 2018r - 54

w 2017r - 39

w 2016r - 53

w 2015r - 50

w 2014r - 4

w 2013r - 59

w 2012r - 77

do 2012 - 12


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy voit.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 43.50km
  • Czas 02:16
  • VAVG 19.19km/h
  • VMAX 39.64km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 182m
  • Sprzęt KTM Ultra 1964
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn, prawie "by night"

Wtorek, 4 listopada 2014 · dodano: 04.11.2014 | Komentarze 0

Popołudnoiowo-wieczorny wypad do Olsztyna. Wyjechałem po godz 17, było już ciemno. Droga do Jasnej Góry, Alejami, Galeria, Huta i koło oczyszczalni do Leśnego. W barze porozmawiałem z szefem Jackiem o ostatnich wydarzeniach. W Olsztynie i okolicach miało miejsce kilka podpaleń, spłonęły 2 konie i kilka lokali. Jakiś koszmar.
Powrót przez Skrajnicę przy księżycowej pełni. Normalnie thriller...




Kategoria 2). 30km-50km


Wieczorowo

Sobota, 1 listopada 2014 · dodano: 01.11.2014 | Komentarze 0

Około godz 20 pojechałem jeszcze raz na cmentarz Kule do dziadków. Potem rundka po ścieżkach rowerowych w okolicach nowego węzła przy Mc'Donalsach. Wzdłuż Warty do Mirowskiej i Alejami do JG. Stamtąd koło Obi do domu.


Kategoria 1). 0km-30km


104 Częstochowska Masa Krytyczna

Piątek, 31 października 2014 · dodano: 01.11.2014 | Komentarze 1

Kolejna, 104  Częstochowska Masa Krytyczna. 112 uczestników.


Oczywiście po Masie tradycyjne spotkanie - Altana
Październik, jak na razie moim najlepszym miesiącem rowerowym. 501 km co prawda nie powala, ale ten rok jest wyraźnie słabszy od dwóch poprzednich.



Kategoria Masa Krytyczna


  • DST 50.00km
  • Czas 02:29
  • VAVG 20.13km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 229m
  • Sprzęt KTM Ultra 1964
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Wtorek, 28 października 2014 · dodano: 28.10.2014 | Komentarze 3

Dzisiaj do Leśnego, trzeba było pokazać Kajtkowi gdzie będziemy najczęściej jeździć. Jednak siodełko jest do dupy, o przepraszam, do dupy to by pasowało. To jest do bani. Ładne, ale tragicznie niewygodne. Trzeba się było przeprosić z authorowskim. Dawno mnie tak tyłek nie bolał po 50 km.

Rano przyjechała biżuteria. Będziemy robić małą zamotkę. Oby działało tak jak wygląda.


Testuję też licznik sigma 14.12 z altimetrem i ku mojemu miłemu zaskoczeniu pokazuje dość dokładnie. Najwyższy punkt w Skrajnicy (ten z widokiem na zamek) określił jako 322m, a po sprawdzeniu w serwisie http://www.wysokosc.mapa.info.pl/ wyszło 320,15m czyli dość precyzyjnie jak na taką zabawkę. Będę go jeszcze sprawdzał przy okazji.
Sigma zrobiła fajne demo tego licznika można się pobawić wirtualnie.
http://www.sigmasport.com/en_media/produkte/bikeco...






  • DST 12.50km
  • Czas 00:44
  • VAVG 17.05km/h
  • Podjazdy 86m
  • Sprzęt KTM Ultra 1964
  • Aktywność Jazda na rowerze

KTM - ten pierwszy raz

Niedziela, 26 października 2014 · dodano: 26.10.2014 | Komentarze 5

No i jest. Jeszcze się poznajemy ale jeździ się przyjemnie. Prowadzi się bardzo dobrze, nieco większe koła lepiej pokonują nierówności.
Trochę brakuje szybkich przełożeń, ale wymiana korby, i tak planowana, na 42-32-24 powinna pomóc. Reba dobrze pracuje, chyba już doszedłem do właściwego ciśnienia w amorku. Ogólnie OK.
Trasa po okolicy i Lasek Aniołowski

A oto "KajTek M"







Do rowerka zamontowałem licznik z altimetrem zobaczymy jak będzie się spisywał.




  • DST 51.50km
  • Czas 02:14
  • VAVG 23.06km/h
  • Sprzęt Accent EL Nino
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśny, popołudniowo

Wtorek, 21 października 2014 · dodano: 22.10.2014 | Komentarze 0

Skorzystałem z propozycji Arka na popołudniowy wypad do Leśnego. Ustawka przy PKP Raków o 17 i lecimy. Przez nieco błotnistą pożarówkę (a co od czego mamy górale) do baru. Pogaduchy i  najświeższe ploteczki przy izobroniku. Powrót już po ciemku tą samą drogą. Dzięki Arku, bo nie wiem czy bez mobilizacji ruszłlbym dzisiaj dupsko.




Miastowo

Poniedziałek, 20 października 2014 · dodano: 20.10.2014 | Komentarze 0

Po sklepach rowerowych.


Kategoria 1). 0km-30km


  • DST 47.00km
  • Czas 02:14
  • VAVG 21.04km/h
  • Sprzęt Accent EL Nino
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedzielny Olsztyn

Niedziela, 19 października 2014 · dodano: 19.10.2014 | Komentarze 0

Oj, dawno nie byłem w niedzielne dopołudnie w Leśnym. Tym razem się udało. Trasa po staremu: wał, huta, Skrajnica. Na powrocie spotykam Poisonka i chwilę przycinamy bajerkę. Do pożarówki , huta i wał do domu.




Przyczepkowo

Niedziela, 19 października 2014 · dodano: 19.10.2014 | Komentarze 0

Popołudniowa wycieczka z całą rodzinką na plac zabaw.




  • DST 142.00km
  • Czas 08:00
  • VAVG 17.75km/h
  • Sprzęt Author Reflex
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do, a raczej z Krakowa

Poniedziałek, 13 października 2014 · dodano: 15.10.2014 | Komentarze 2

W niedzielę po południu myślałem jak sprawić zeby poniedziałek nie był taki łeee. ... I wymyśliłem. Kraków. Prognozy były przyzwoite. Oczami wyobraźni widziałem Dolinę Prądnika jesiennie kolorową i zalaną słońcem. Pobudka koło 4 i ogarniam sie po cichu żeby nie pobudzić calej rodziny.  Pociąg mam o 5.26 wiec przed 5 wyjeżdżam na, tonące jeszcze w ciemnosciach, ulice. Kolejka do kasy na dworcu idzie bardzo opieszale. Dopiero 10 minut przed odjazdem pociągu udaje mi się kupić bilet. Ładuje sie do ostatniego przedziału. Po chwili ruszamy.



Podróż do Krakowa trwa ok. 3 godz. Wysiadam na stacji Kraków Zabłocie.  Niestety, trzynastka (13 października) okazuje sie pechowa. Całe miasto spowite jest gęstą mgłą, w dodatku mży. Trochę przeklinam pod nosem i nawet nie wyciagam aparatu bo nic nie widać. Przejeżdżam wzdłuż Wisły, obok zamku i kieruje sie na Rynek. Lipa z tą mgłą. Rundka po Rynku i ruszam na północ w kierunku Dworku Białoprądnickiego.  

Następnie dojeżdzam do Doliny Prądnika. Mgła trochę rzednie, jedzie się o wiele przyjemniej.



Mijam Ojców i wyjeżdżam na drogę 773 w kierunku Olkusza.

Pała, ups przepraszam, Maczuga Herkulesa


Zamek w Pieskowej Skale cały w rusztowaniach, może będą ocieplać  ;-)

Kiedy dojeżdzam do Olkusza, robi się już ciepło. Słoneczko przygrzewa i można jechać na "krótko". Droga do Ogrodzieńca to sporo podjazdów, ale rekompesuje to widok kolorowego, jesiennego krajobrazu. Odbijam na Zawiercie i tu właściwie kończy się widokowa trasa. 

Bez przygód mijam Myszków, Poraj, Poczesną, Słowik. Docieram na Raków i stamtąd już najkrócej do domu.

Całkiem udana wycieczka, szkoda tylko że słońeczna pogoda nie towarzyszyła mi od początku wycieczki.